Od pierwszej kreski
O zaczynaniu, próbowaniu i zostawianiu miejsca na przypadek.
Czysta kartka bywa najbardziej wymagającym etapem pracy. Pomaga jeden drobny gest: linia, plama koloru albo kształt, który jeszcze niczego nie przypomina. Pierwszy ślad nie musi być początkiem gotowej ilustracji. Może po prostu otworzyć kolejną próbę.
W szkicowniku jest miejsce na powtórzenia i pomyłki. Ten sam przedmiot narysowany kilka razy potrafi za każdym razem opowiedzieć coś innego. Raz liczy się kontur, innym razem proporcja albo mały, przypadkowy szczegół.
Małe ćwiczenie na dziś: wybierz zwyczajny przedmiot i narysuj go trzy razy, za każdym razem innym narzędziem. Bez poprawiania. Zobacz, która wersja zostawia najwięcej miejsca dla wyobraźni.
Tekst redakcyjny jest propozycją do personalizacji. Fotografia przedstawia pracę z kolekcji autorki SUMY.
